Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą brokuł

1001 wersja sałatki z brokułem

Jest to sałatka na każdą okazję. Świetna zarówno na zwykłego weekendowego grilla w sezonie, ale i na bardziej wyszukane okazje. Jedyną trudnością, jak na moje oko, jest wynalezienie dobrych, aromatycznych, a nie wodnistych pomidorów. Na całe szczęście nawet w zimowej porze jest to coraz prostsze, dlatego polecam teraz tę sałatkę na kolorowe, karnawałowe przyjęcia, zwłaszcza, że przygotowuje się ją prosto i szybko.

Zielono mi, zielona i zupa

Z makaronem, wersja "na gęsto". Zupy są świetne nie tylko, jako rozgrzewka w zimowe dni. Wspaniale sprawdzają się także latem, jako pożywny i lekki posiłek. Poniższy przepis to skutek wizyty na bazarze. W moim ogródku jeszcze większość z użytych warzyw jest niedojrzała, ale na straganach królują i przyciągają wachlarzem różnych odcieni zieleni. Nie wiem czemu, jakoś instynktownie, w mojej torbie na zakupy zrobiło się nagle iście zielono i taką też zupę postanowiłam uwarzyć.

FILOzofia brokułu z serem

Jeśli jedliście kiedyś baklawę albo burek to zapewne pamiętacie to rozkosznie chrupiące ciasto, które jest ich podstawą. To ciasto filo, które króluje w kuchni Europy Środkowo-Wschodniej i bałkańskiej. Porównuje się go to ciasta francuskiego, z którego my Polacy, korzystamy chyba częściej niż z filo, a szkoda. Składniki są bardzo proste: mąka, woda, olej, sól. Lekko odstraszające natomiast jest czasochłonne przygotowywanie, rozwałkowywanie, rozciąganie. Ciasto swoją nazwę zawdzięcza greckiemu słowu liść- phyllo,  bo takie właśnie plastry chcemy uzyskać, bardzo cieniutkie. Obiecuję, że jak tylko postanowię zrobić je sama, Wy pierwsi się o tym dowiecie. ;) A tymczasem polecam kupić gotowe i wypróbować. Moja dzisiejsza wersja jest na słono, warzywnie i serowo.

Makaron z serem pleśniowym i brokułem

Makaron, wbrew niegdyś panującym stereotypom, nie tuczy. Oczywiście, gdy jemy go z umiarem i nie w towarzystwie tłustych sosów czy dodatków. Pochodzi z Chin, jest najstarszym na świecie produktem spożywczym odkrytym przez archeologów. W Europie pojawił się najprawdopodobniej około II wieku naszej ery i jego kolebką stały się rejony południowych Włoch. W takiej wersji, jak znamy go dzisiaj, szybko rozprzestrzenił się po świecie. Łatwy w przygotowaniu, przechowywaniu- stał się podstawą wielu dań i jednym z głównych źródeł węglowodanów w diecie człowieka. Naliczyłam około 100 rodzajów makaronu, różniących się od siebie przede wszystkim kształtem, ale myślę, że jest ich zdecydowanie więcej. W trakcie moich podróży do Włoch, miałam okazję spróbować wielu wersji serwowania tego produktu. Jedne niewiele różniły się od siebie, inne były bardziej zaskakujące jak choćby makaron z fasolą, czy też gotowany tak, aby wchłonął cały płyn- czyli podobnie jak zwykle gotuje się ryż czy kaszę.