Przejdź do głównej zawartości

Szparagowe śniadanie

Nie rzucam słów na wiatr. Szparagi, w sezonie, wykorzystuję do granic możliwości. Jako główna część posiłku, baza lub jako dodatek. Gotowane w wodzie, na parze, grillowane, pieczone- co kto woli.

Czasem mam ochotę poszaleć w kuchni nie tylko obiadowo i kolacyjnie ale także śniadaniowo. Zwłaszcza gdy czeka mnie intensywny dzień, lubię dodać sobie otuchy i przede wszystkim energii czymś smakowitym. Dla mnie idealne są jajka, po których zjedzeniu długo nie odczuwam głodu, a gdy załatwiam mnóstwo spraw i jestem zabiegana to dosyć ważne. Ileż to razy siedziałam na spotkaniu i umierałam ze wstydu gdyż kiszki grały marsza, albo raczej jakiś heavy metalowy koncert ;) Moja propozycja śniadania ze szparagami i jajkiem nie jest może najszybsza, ale przy dobrej organizacji pracy nie zajmie dużo więcej czasu niż zrobienie wieloskładnikowej kanapki.


Oczywiście nie ma to jak świeże pieczywo do śniadania, i tutaj też świetnie się sprawdzi jako dodatek, ale jeśli unikacie go ze względów dietetycznych, to moja wersja porannego posiłku skutecznie pozwoli je wyeliminować.

Krok pierwszy to nagrzanie piekarnika do 200 stopni. W międzyczasie przygotowujemy szparagi- obcinamy lub odłamujemy zwłókniałe końcówki, w razie konieczności obieramy je. Na patelni rozgrzewamy łyżkę oleju i podsmażymy na niej 2-3 ząbki czosnku, gdy lekko się zrumieni, dokładamy szparagi i całe pomidorki koktajlowe. Dokładam na patelnię łyżkę masła, wszystko lekko solę, pieprzę i dodaję ulubione zioło. Najbardziej lubię wykorzystać tymianek lub cząber, oczywiście może być suszony. Warzywa smażę około 5 minut, w dość wysokiej temperaturze, pilnujemy by nic nie przywarło, najlepiej potrząsając patelnią- podczas mieszania łatwiej zniszczymy kształt warzyw. Na koniec wbijamy na mocno rozgrzaną patelnię jajka i nasz praca już prawie skończona.

Teraz wystarczy tylko leciutko doprawić jeszcze surowe jajka i wstawić całość do nagrzanego piekarnika (góra- dół), a po 10-15 minutach pałaszować!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jakby ciacho, a jednak sałatka

Lubię takie lekkie mylenie zmysłów, kiedy oko widzi co innego, niż jest w rzeczywistości. Pokrojone na kawałki jakby ciasto, które w rzeczywistości jest sałatką- to jest to. Zaskakujące, a do tego pyszne- idealne na przyjęcie.

Jesienny zastrzyk pysznych witamin

Tak jak wiosną obżeram się nowalijkami, pachnącymi świeżutkimi rzodkiewkami czy sałatą, tak jesień niezmiennie kojarzy mi się z bombą witaminową w postaci soku z marchwi i jabłek. Oczywiście, takie soki można robić praktycznie cały rok, ale mnie one zwykle najbardziej porywają o tej porze. Marchew jeszcze na polu, cały czas soczysta i słodka. Jabłka zwłaszcza te tak zwane zimowe odmiany też w tej chwili królują... zatem do dzieła! Trzeba się wzmocnić w obliczu nadchodzącej słoty. Dodatkową atrakcją w moim domu rodzinnym jest używanie sokowirówki, która jest z nami od 1978 roku i działa tak samo niezawodnie!

Ślimaczki-zawijaczki z masłem orzechowym

Mam dzisiaj dla Was jedną z przepysznych przekąsek. Taką, której ciężko się pozbyć z listy ulubionych. Nie dość, że wspomagamy się gotowym francuskim ciastem, więc robi się ją szybko, to jeszcze zestawienie smaków gwarantuje sukces. Nie wierzcie mi na słowo, tylko wypróbujcie!