Przejdź do głównej zawartości

Kurczę na ryżu pieczone

Kiedyś już proponowałam Wam danie mięsne zapiekane z ryżem. Jest to naprawdę fajna opcja posiłku, w sumie jednogarnkowego, pełnego cudownych aromatów. Zapiekanie gwarantuje niezwykłą głębię smaku i jego wzajemne, interesujące przenikanie się. Jest to także propozycja, którą z chęcią wykorzystuję, na przykład przygotowując obiad dla kilkunastu osób, przy okazji rodzinnej uroczystości. Może pierwsze kroki wymagają nieco zachodu, jednak potem, gdy potrawa się piecze, mam czas na przygotowanie czegoś innego lub po prostu samej siebie na przyjęcie gości ;) Tym razem postawiłam na kurczaka. Danie wyszło pyszne, mięso aromatyczne i soczyste, ryż pełen smaku, lekko kremowy. Wszystkim przypadło do gustu i na pewno nie raz je powtórzę.



Składniki na 5 porcji:
  • 5 pałek z kurczaka
  • 500 g ryżu
  • 100 g masła
  • 1 l delikatnego bulionu (mięsnego lub warzywnego)
  • 4 łyżki pikantnego ketchupu
  • 200 ml białego wytrawnego wina.
  • 10 plastrów wędzonego surowego boczku bez skóry
  • sól i pieprz
  • nieco świeżych ziół, na przykład oregano, cząber, tymianek.
  • marynata do mięsa (100 ml oleju, płaska łyżeczka soli, łyżeczka papryki ostrej, łyżeczka papryki słodkiej, łyżeczka czosnku niedźwiedziego, łyżeczka cząbru, łyżeczka majeranku, szczypta curry)
Pałki z kurczaka myjemy i osuszamy.
Pozbawiamy skóry.
Mieszamy suche składniki na marynatę.
Mieszamy z olejem tworząc dość rzadką pastę.
Nacieramy nią mięso.
Odstawiamy do zamarynowania. Na kilka godzin, lub najlepiej na całą noc. Pałki z kurczaka owijamy boczkiem, po 2 plastry na jedną porcję.
Na dno naczynia żaroodpornego wysypujmy ryż. Układamy na ryżu. Podgrzewamy bulion. Dolewamy wino.
Dokładamy masło i ketchup, zagotowujemy.

Dodajemy odrobinę świeżych ziół, by aromatyzowały zalewę.
Próbujemy i ewentualnie doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni. Kurczaka z ryżem zalewamy 3/4 bulionu z winem.
Pieczemy ok. 1 h i 15- 30 minut. Najpierw z włączoną dolą grzałką. Mniej więcej w połowie pieczenia, jeśli to konieczne, dolewamy pozostałą część bulionu i włączamy także górną grzałkę. Na koniec, jeśli to konieczne, możemy włączyć opcję grilla, by ładnie przypiec boczek. Polecam podać z lekką sałatką, moją propozycję znajdziecie tutaj

Komentarze

  1. Bardzo mi się podoba to danie, apetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tez pieczony ryż... ma niepowtarzalny smak i konsystencję :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Administratorem danych jest Pichceniomania. Dane podane w formularzu kontaktowym i/lub wymagane do dodania komentarza zostaną wykorzystane wyłącznie w celu publikacji wpisanego zapytania/komentarza i udzielenia ewentualnej odpowiedzi.

Popularne posty z tego bloga

Fiołkowa pychota

Codziennie podziwiam budzącą się do życia przyrodę. Wśród wschodzącej, soczyście zielonej trawy, pojawiło się mnóstwo fioletowych główek, radośnie prężących się do kwietniowego słonka! Kocham fiołki! Za ich kształt, wygląd, zapach, ale także za to, że te wszystkie walory można wykorzystać w kuchni, nie tylko do dekoracji dań. Moja przygoda z jadalnymi kwiatkami zaczęła się stosunkowo niedawno. Wcześniej raczej sceptycznie podchodziłam do przepisów wykorzystujących je. Postanowiłam jednak przekonać się, czy mój dystans warto dalej podtrzymywać. Już przy pierwszych próbach zmieniłam zdanie i wsiąkłam w takie dania i przetwory bardzo. Przyznaję, że większość receptur wymaga sporo zaangażowania, czasu i cierpliwości, ale koniec końców warto! Dzisiaj przepis na fiołkowy dżem.

Słodko-ostra wątróbka

Wątróbka drobiowa jest delikatna, ale absolutnie nie pozbawiona tego specyficznego smaku, za który jedni ją kochają a inni nienawidzą. Ja kiedyś jej nie znosiłam, a teraz zastanawiam się jak to było możliwe. Teraz wręcz coraz częściej ją przyrządzam i coraz odważniej doprawiam i łączę z różnymi składnikami. Dzisiaj wersja, która zaskoczyła mnie niesamowicie. Koniecznie wypróbujcie!

Wątróbka cielęca- wariacja na temat klasyki

Zgodnie z moją teorią, że organizm pobudza naszą ochotę na produkty, które mogą mu dostarczyć składników, których mu brakuje... mnie ostatnio ewidentnie brakuje żelaza. Szpinak mogłabym jeść na okrągło i na każdy posiłek, a i wątróbka często gości na moim stole. Jednak cielęcą wątróbkę przygotowywałam pierwszy raz. W konsystencji jest ona podobnie delikatna, co wątróbka drobiowa. Postanowiłam przygotować ją dość klasycznie, z cebulką, ale w lekko odmienionej wersji. Nie byłabym w końcu sobą, gdybym nie dodała czegoś od siebie :D