Pochmurne dni trzeba sobie jakoś umilać. Najlepiej jakimś pysznym jedzonkiem. Dzisiaj tak właśnie było. Pyszny, dwudaniowy obiad, no i szybko zrodziła się też ochota na jakieś słodkie co nieco. Ciasto francuskie czekało w lodówce, dokupiłam gotowy krem orzechowo- czekoladowy, którego w moim domu raczej się nie je, ale tutaj spisał się znakomicie. Szybko powstała słodka pychotka, która jeszcze szybciej została pożarta przez domowników.
Zbiór przepisów kuchni wszelakiej, czasem absolutnie klasycznych, a czasem jedynie inspirowanych klasyką. Moja miłość to kuchnia polska i włoska, ale w swoim prywatnym jadłospisie stawiam na różnorodność. Uwielbiam próbować nowych smaków, podróżując ważnym punktem jest kosztowanie lokalnych specjałów. O tych wyjazdowych doznaniach też postaram się tutaj co nie co pisać. Miłej lektury!