Przejdź do głównej zawartości

Słodkie słoneczko

Pochmurne dni trzeba sobie jakoś umilać. Najlepiej jakimś pysznym jedzonkiem. Dzisiaj tak właśnie było. Pyszny, dwudaniowy obiad, no i szybko zrodziła się też ochota na jakieś słodkie co nieco. Ciasto francuskie czekało w lodówce, dokupiłam gotowy krem orzechowo- czekoladowy, którego w moim domu raczej się nie je, ale tutaj spisał się znakomicie. Szybko powstała słodka pychotka, która jeszcze szybciej została pożarta przez domowników.



Składniki:

  • opakowanie ciasta francuskiego (w jednym kawałku)
  • 150 g kremu orzechowego/czekoladowego (ja użyłam Nutelli)
  • białko jajka
  • kilka orzechów laskowych
Ciasto dzielimy na 2 równe części. Jeśli jest grube- możemy lekko rozwałkować. Do każdej z połówek ciasta przykładamy na przykład talerz, by na jego obrysie wyciąć z ciasta dwa koła.

Jeden z płatów ciasta dość obficie smarujemy kremem.
Przykrywamy drugą częścią ciasta.
Szerokim kieliszkiem lub niedużą literatką zaznaczamy środek. Względem wyznaczonego środka nacinamy ciasto, najpierw na 4 części, a każdą z tych części dzielimy na 3.
Każdy odcięty fragment delikatnie zakręcamy wokół własnej osi by powstały spiralki, uważając, by nie oderwać ciasta od całości. Tak przygotowany kształt smarujemy białkiem jajka.
Obrane orzechy laskowe siekamy i posypujemy nimi placek.
Pieczemy przez około 20 minut w 180 stopniach. Smacznego!

Komentarze

  1. Prosto i pysznie :) Tak lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście najbardziej przypadło do gustu dzieciakom ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Choć nie mam zdolności w tym kierunku.. to sama przyznaję, wyszło ciekawie. Dziękuję :)

      Usuń
  3. Prezentuje się niezwykle uroczo :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Administratorem danych jest Pichceniomania. Dane podane w formularzu kontaktowym i/lub wymagane do dodania komentarza zostaną wykorzystane wyłącznie w celu publikacji wpisanego zapytania/komentarza i udzielenia ewentualnej odpowiedzi.

Popularne posty z tego bloga

Ekspresowa sałatka na cieście francuskim

Każde spotkanie z rodziną i przyjaciółmi, mniejsze lub większe, z bardziej lub mniej istotnej okazji, jest dla mnie pretekstem do wymyślania jakichś nowych specjałów. Może nie zawsze jest to coś innowacyjnego, ale fajnie jest zaskoczyć gości jakimś ciekawym połączeniem, sposobem podania. Zbliża się Sylwester, więc polecam poniższy przepis. Możecie też podać w ten sposób inną, swoją ulubioną sałatkę. Poszalejcie trochę w kuchni na koniec roku :)

Jakby ciacho, a jednak sałatka

Lubię takie lekkie mylenie zmysłów, kiedy oko widzi co innego, niż jest w rzeczywistości. Pokrojone na kawałki jakby ciasto, które w rzeczywistości jest sałatką- to jest to. Zaskakujące, a do tego pyszne- idealne na przyjęcie.

Prażucha, porka, psiocha, fusia, lemieszka ziemniaczana, czyli po prostu pycha obiad.

Prażucha ziemniaczana to jeden ze smaków mojego dzieciństwa. Jest dowodem na to,  jak kuchnia polska radziła sobie w niezbyt sutych okresach naszej historii, a jednocześnie ile smaku rewelacyjnych smaków oferowała, bezbłędnie komponując choćby najprostsze dania. To potrawa, która gościła na stołach głównie wiejskich, zwłaszcza w ubogich domach, gdzie nie można było pozwolić sobie na częste spożywanie mięsa, ale niezbędnym było dostarczenie posiłkiem solidnej porcji energii i kalorii. To ciekawe, że wiele potraw zrodzonych z niedostatku stało się wizytówką lokalnych, a często wręcz narodowych kuchni. Weźmy choćby taką pizzę... Marzy mi się, abyśmy i my, Polacy, byli świadomi i dumni z naszych kulinarnych tradycji. Zrobiło się poważnie, a tymczasem na stole czeka psiocha! ;) Danie jest bardzo syte, nie chcę nawet myśleć o tym, jak bardzo kaloryczne. Od czasu do czasu warto sobie pozwolić na taką wyżerkę. Polecam.