Przejdź do głównej zawartości

Ekspresowy dorszyk

Kolekcjonuję wszelkie ciekawe pomysły na przygotowanie pysznej, zdrowej rybki. Ten, jak większość moich przepisów ostatnio, inspirowany jest kuchnią południowych rejonów Włoch. Lekkie, aromatyczne, pyszne danie, może być pożywnym obiadem lub lekką kolacją. To jest magia, którą w gotowaniu kocham najbardziej- z tak niewielu składników można stworzyć coś bardzo smacznego.


Proporcje poniżej podanych składników zależą oczywiście od ilości głównego składnik, czyli ryby. Ja wykorzystałam około 400 g filetów z dorsza ze skórą. Ponad to przygotujcie:

  • około 4 łyżki oliwy z oliwek
  • 4-5 średnich ząbków czosnku
  • nieco płatków chili- ilość zależy od stopnia ostrości, jaką lubicie
  • natka pietruszki
  • 0,5 l wody
  • 1/4 łyżeczki soli
  • sok z cytryny

Na patelnię wlałam oliwę, wrzuciłam pokrojony w plastry czosnek i podsmażałam go z każdej strony, aromatyzując przy tym oliwę. Gdy czosnek osiągnął rozkosznie złotą barwę dorzuciłam chili i po minucie dolałam wodę i dodałam sól. Woda wlana na rozgrzaną oliwę powinna wywołać reakcję ostrego bulgotania, wręcz pienienia się.
Wtedy wkładamy na patelnię dorsza, skórą do dołu.
Dodajemy natkę pietruszki i trzymamy na ogniu przez 3-5 minut, w zależności od grubości filetów. Lekko mieszamy.
Potem wyłączamy ogień, przykrywamy patelnię i po następnych 2-3 minutach rybka jest już gotowa. Dzięki takiemu przygotowaniu ryba jest soczysta, ma delikatny smak, w którym jednak odnaleźć można zarówno czosnkowy, pietruszkowy jak i lekko ostry posmak. Na koniec skrapiamy sokiem z cytryny i szamiemy :)

Komentarze

  1. Uwielbiam ryby, dorsz mniaam mniam... ciekawy sposób na rybkę :) a jaki szybki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze jeden plus, po takim gotowaniu cały dom nie pachnie jak kuter rybacki ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Administratorem danych jest Pichceniomania. Dane podane w formularzu kontaktowym i/lub wymagane do dodania komentarza zostaną wykorzystane wyłącznie w celu publikacji wpisanego zapytania/komentarza i udzielenia ewentualnej odpowiedzi.

Popularne posty z tego bloga

Jesienny zastrzyk pysznych witamin

Tak jak wiosną obżeram się nowalijkami, pachnącymi świeżutkimi rzodkiewkami czy sałatą, tak jesień niezmiennie kojarzy mi się z bombą witaminową w postaci soku z marchwi i jabłek. Oczywiście, takie soki można robić praktycznie cały rok, ale mnie one zwykle najbardziej porywają o tej porze. Marchew jeszcze na polu, cały czas soczysta i słodka. Jabłka zwłaszcza te tak zwane zimowe odmiany też w tej chwili królują... zatem do dzieła! Trzeba się wzmocnić w obliczu nadchodzącej słoty. Dodatkową atrakcją w moim domu rodzinnym jest używanie sokowirówki, która jest z nami od 1978 roku i działa tak samo niezawodnie!

Rybka w rozkosznie chrupiącej, ziołowej panierce

Ryba w panierce wcale nie musi ociekać tłuszczem, jak jawi się to niektórym orędownikom hiper zdrowego jedzenia. Ja sama na co dzień wybieram rybę pieczoną w całości, albo w potrawce, ale nie da się ukryć, że w panierce też lubię i z chęcią kuszę się na taką smażeninę od czasu do czasu. Panierka może być świetnym dodatkiem, wnieść w danie wiele smaku. W bardzo łatwy sposób możemy zmienić ją w niezwykle istotny element dania, by nie była wyłącznie zbędnymi, dodatkowymi kaloriami. Uważam, że ten przepis właśnie to udowadnia. Polecam!

Fiołkowa pychota

Codziennie podziwiam budzącą się do życia przyrodę. Wśród wschodzącej, soczyście zielonej trawy, pojawiło się mnóstwo fioletowych główek, radośnie prężących się do kwietniowego słonka! Kocham fiołki! Za ich kształt, wygląd, zapach, ale także za to, że te wszystkie walory można wykorzystać w kuchni, nie tylko do dekoracji dań. Moja przygoda z jadalnymi kwiatkami zaczęła się stosunkowo niedawno. Wcześniej raczej sceptycznie podchodziłam do przepisów wykorzystujących je. Postanowiłam jednak przekonać się, czy mój dystans warto dalej podtrzymywać. Już przy pierwszych próbach zmieniłam zdanie i wsiąkłam w takie dania i przetwory bardzo. Przyznaję, że większość receptur wymaga sporo zaangażowania, czasu i cierpliwości, ale koniec końców warto! Dzisiaj przepis na fiołkowy dżem.