Przejdź do głównej zawartości

Pęczak sałatkowo

Wszędzie mówią, piszą, rozgłaszają, że trzeba jeść kaszę, bo jest bardzo zdrowa. I coś Wam powiem, owszem, jest, ale oprócz tego jest pyszna. Jeśli ktokolwiek oczekuje, że przekonam go tym postem do kaszy...nie wiem, czy to możliwe, bo dla mnie to, że warto ją jeść, to cytując za klasykiem, oczywista oczywistość. Jest bardzo wdzięcznym produktem, ciężko ją rozgotować. Może być świetnym dodatkiem lub stanowić bazę dania. Dzisiaj proponuję sałatkę z pęczakiem, obtaczaną kaszą jęczmienną, czyli ziarnami pozbawionymi łusek. To chyba moja ulubiona kasza. Jest dość duża i bardzo przyjemnie "chrupiąca". Chyba muszę się do czegoś przyznać. W każdej potrawie oprócz smaku i zapachu na równi liczy się dla mnie także tekstura. Jeśli jem coś miękkiego, kremowego, to jeśli pojawi się coś co można przyjemnie rozgryźć, to jestem w niebie ;) I ta kasza zawsze to zapewnia, cudowne kulinarne doznania.


Jednak wróćmy do sałatki. Na szklankę kaszy pęczak potrzebujecie:

  • awokado
  • sok z połówki cytryny
  • dwa pomidory
  • małą cebulę
  • 3 gałązki selera naciowego
  • 100-150 g ser, może być ulubiony krowi, może być owczy na przykład bundz- ja użyłam właśnie tego
  • bazylię, 10 średnich listków
  • sól
  • pieprz
  • cukier
  • oliwę z oliwek
  • łyżkę majonezu
Szklankę opłukanej kaszy gotuję w 3 szklankach wody, soląc ją na sam koniec.
Studzę i mieszam z ok. 1/3 szklanki oliwy, żeby ziarna nie skleiły się. Wybieram miąższ z dojrzałego awokado, kroję w kostkę i natychmiast skrapiam sokiem z cytryny żeby nie ściemniało. Dwa pomidory zalewam wrzątkiem, obieram, kroję w kostkę. Zasypuję odrobiną cukru, solą, pieprzem oraz drobno pokrojoną bazylią i odstawiam na około 10 minut. Selera kroję na mniejsze cząstki, ser i cebulę w niewielką kostkę.
Wszystko ze sobą mieszam i dokładam łyżkę majonezu. Kasza jest dość kleista, więc taka ilość majonezu w zupełności wystarczy, chodzi tylko o lekką nutkę tego smaku. Gdyby całość była zbyt zwarta można dolać soku, który wytrącił się z pomidorów lub nieco więcej oliwy. Jeśli to konieczne, doprawiamy solą i pieprzem i szamiemy :)

Komentarze

  1. Przepis brzmi bardzo apetycznie -zwłaszcza że jest w nim awokado :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Administratorem danych jest Pichceniomania. Dane podane w formularzu kontaktowym i/lub wymagane do dodania komentarza zostaną wykorzystane wyłącznie w celu publikacji wpisanego zapytania/komentarza i udzielenia ewentualnej odpowiedzi.

Popularne posty z tego bloga

Jakby ciacho, a jednak sałatka

Lubię takie lekkie mylenie zmysłów, kiedy oko widzi co innego, niż jest w rzeczywistości. Pokrojone na kawałki jakby ciasto, które w rzeczywistości jest sałatką- to jest to. Zaskakujące, a do tego pyszne- idealne na przyjęcie.

Fiołkowa pychota

Codziennie podziwiam budzącą się do życia przyrodę. Wśród wschodzącej, soczyście zielonej trawy, pojawiło się mnóstwo fioletowych główek, radośnie prężących się do kwietniowego słonka! Kocham fiołki! Za ich kształt, wygląd, zapach, ale także za to, że te wszystkie walory można wykorzystać w kuchni, nie tylko do dekoracji dań. Moja przygoda z jadalnymi kwiatkami zaczęła się stosunkowo niedawno. Wcześniej raczej sceptycznie podchodziłam do przepisów wykorzystujących je. Postanowiłam jednak przekonać się, czy mój dystans warto dalej podtrzymywać. Już przy pierwszych próbach zmieniłam zdanie i wsiąkłam w takie dania i przetwory bardzo. Przyznaję, że większość receptur wymaga sporo zaangażowania, czasu i cierpliwości, ale koniec końców warto! Dzisiaj przepis na fiołkowy dżem.

Jajka po szkocku po polsku

Tym wpisem zaczynam tegoroczną serię receptur, które fantastycznie sprawdzą się na wielkanocnym stole. Jajka po szkocku jakoś nigdy wcześniej nie gościły w moim świątecznym jadłospisie, no i jak wzięłam je na warsztat, to okazało się, że tym razem też nie zagoszczą, a przynajmniej nie w oryginalnej wersji. Nie byłabym sobą gdybym nie dodała czegoś od siebie i oto efekt. Gorąco polecam!