Przejdź do głównej zawartości

Cukiniowe pieczone paluszki

Jest połowa września i pogoda raczej zbliża nas ku jesieni niż latu. Powoli trzeba organizować przechowywanie wypielęgnowanych w sezonie warzyw. Jednak ze względu na tegoroczną pogodę, rośliny reagują w zaskakujący sposób. Pomidory, gdzieniegdzie ogórki, cukinia- ponownie kwitną. Młode warzywka są oczywiście najlepsze, dlatego jeszcze skorzystałam i z młodej cukinii przygotowałam pyszną przekąskę, jarzynkę do obiadu. Polecam także jako przegryzkę na przykład do wieczornego seansu filmowego :)


Składniki na 4 porcje (wersja jako warzywo do obiadu):
  • 10-12 małych cukinii (moje były o długości ok. 15 cm i grubości ok. 5 cm)
  • 2 łyżki mąki kukurydzianej
  • czubata łyżka startego parmezanu
  • płaska łyżeczka soli
  • pół łyżeczki pieprzu
Cukinie kroimy wzdłuż na ćwiartki lub większe na ósemki.
Obsypujemy bułką wymieszaną z serem, solą i pieprzem.
Mieszamy, by wszystkie kawałki były pokryte tą sypką mieszanką. Układamy na blaszce wyłożonej papierem. Lekko skrapiamy oliwą.
Pieczemy w 190 stopniach przez około 15 minut, do zrumienienia, dolna i górna grzałka. Szybciej upieką się w opcji z grillem, więc jeśli macie to użyjcie. Smacznego.

Komentarze

Prześlij komentarz

Administratorem danych jest Pichceniomania. Dane podane w formularzu kontaktowym i/lub wymagane do dodania komentarza zostaną wykorzystane wyłącznie w celu publikacji wpisanego zapytania/komentarza i udzielenia ewentualnej odpowiedzi.

Popularne posty z tego bloga

Kapusta z grochem

Cały czas pozostajemy jeszcze w świątecznym klimacie, więc myślę, że propozycja potrawy, w której króluje kiszona kapusta, będzie jak najbardziej na miejscu. Kapusta z grochem to tanie i proste danie. Znane chyba we wszystkich regionach Polski, jednak z przeróżnymi dodatkami. Wersja, o której dzisiaj napiszę gości w moim domu odkąd pamiętam. Może ze względu na przyzwyczajenie, może na sentyment- w takim wydaniu smakuje mi najbardziej.

Orzeźwiający koktajl owocowy z ziołową niezpodzianką

Dodatek ziół innych niż mięta do słodkości długo wydawał mi się dość dziwaczny, do momentu aż spróbowałam. Zioła w deserach sprawdzają się genialnie, moim zdaniem zwłaszcza, gdy są one owocowe. Jeśli krzywicie się na myśl o połączeniu na przykład bazylii z truskawkami, to czas spróbować i zmienić zdanie. Ja miałam dokładnie takie samo podejście i cieszę się, że je zweryfikowałam. Dzisiaj propozycja pysznego, prostego koktajlu owocowego. Ugasi pragnienie, ale spokojnie można podać go także jako pyszny deser.

Burrito z wołowiną i guacamole

Ciudad Juárez to miasto na północy Meksyku, któremu zawdzięczamy tę potrawę. Kucharz, uliczny sprzedawca Juan, wymyślił owijanie jedzenia w placki- tortille, by dłużej było ciepłe i nie zsychało się. Przemieszczał się po mieście wykorzystując osła, i to był jego znak rozpoznawczy. Potrawa swoją nazwę wzięła więc od środka transportu, od osła, czyli po hiszpańsku burro. Oryginalne meksykańskie burritos są nieduże, zawierają niewielką ilość składników, na przykład mięso, fasolę z ryżem. Te, które zwykle jada się u nas są bardziej amerykańską wersją. Można powiedzieć, że potrawa zrobiła tam zawrotną karierę i doczekała się bardzo wielu wariacji. Moja wersja to hołd oddany klasyce, ale jednak zmodyfikowana. Zapraszam do lektury i wypróbowania.