Przejdź do głównej zawartości

Sałatka ziemniaczana

Jeszcze pogoda dopisuje, polecam zasiąść na zewnątrz i przygotować jakieś pyszne mięsko lub warzywko na grillu. A do tego polecam poniżej opisaną sałatkę. Jest to jedna z rewelacji, którą chcą powtarzać wszyscy moi goście, którzy jej spróbowali. Niezwykle prosta i pyszna.

Do przygotowania sałatki dla kilku osób potrzebujecie:




  • około 1 kg ugotowanych ziemniaków (najlepiej gdyby były ugotowane w mundurkach)
  • litrowy słoik ogórków kiszonych (może być więcej, jeśli chcemy bardziej zakwasić sałatkę)
  • średni pęczek koperku
  • ząbek lub dwa ząbki czosnku
  • 2 łyżki majonezu
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • sól i pieprz
Ugotowane ziemniaki kroję w kostkę. W kostkę kroję również ogórki, ale staram się by była znacznie bardziej drobna od ziemniaków. Mieszam majonez z jogurtem, wyciskam czosnek dodaję posiekany koperek, sól i pieprz. Wszystko dokładnie mieszam, schładzam, przynajmniej 30 minut, i podaję. Pycha!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prosta surówka idealna do obiadu

Nie wyobrażam sobie obiadu bez jakiegokolwiek warzywa. Obiad bez sałatki, surówki, czy choćby ogórka kiszonego to nie obiad! Oczywiście w sezonie na piękne i świeże warzywa wybór jest ogromy i można poszaleć. Zimą wykorzystujemy głównie przetwory i kiszonki, ale czasem warto odbiec od tej reguły. Mam dla Was prostą i pyszną surówkę z aromatycznym, lekko czosnkowym sosem.

Kapusta z grochem

Cały czas pozostajemy jeszcze w świątecznym klimacie, więc myślę, że propozycja potrawy, w której króluje kiszona kapusta, będzie jak najbardziej na miejscu. Kapusta z grochem to tanie i proste danie. Znane chyba we wszystkich regionach Polski, jednak z przeróżnymi dodatkami. Wersja, o której dzisiaj napiszę gości w moim domu odkąd pamiętam. Może ze względu na przyzwyczajenie, może na sentyment- w takim wydaniu smakuje mi najbardziej.

Fiołkowa pychota

Codziennie podziwiam budzącą się do życia przyrodę. Wśród wschodzącej, soczyście zielonej trawy, pojawiło się mnóstwo fioletowych główek, radośnie prężących się do kwietniowego słonka! Kocham fiołki! Za ich kształt, wygląd, zapach, ale także za to, że te wszystkie walory można wykorzystać w kuchni, nie tylko do dekoracji dań. Moja przygoda z jadalnymi kwiatkami zaczęła się stosunkowo niedawno. Wcześniej raczej sceptycznie podchodziłam do przepisów wykorzystujących je. Postanowiłam jednak przekonać się, czy mój dystans warto dalej podtrzymywać. Już przy pierwszych próbach zmieniłam zdanie i wsiąkłam w takie dania i przetwory bardzo. Przyznaję, że większość receptur wymaga sporo zaangażowania, czasu i cierpliwości, ale koniec końców warto! Dzisiaj przepis na fiołkowy dżem.